Strona glówna :: Okulistyka/Pomorskie :: Artykuly :: Najważniejsza jest uczciwość


Prof. zw. dr hab. n. med. Adrianna Gierek-Łapińska

Dyrektor Kliniki Okulistycznej Samodzielnego Publicznego Szpitla Klinicznego nr 5 w Katowicach.
Najważniejsza jest uczciwość
Kiedy zdecydowała się Pani zostać lekarzem?

To nie była moja decyzja, tylko mojego ojca. Chciałam iść na Akademię Sztuk Pięknych. Ojciec powiedział bardzo dosadnie i prosto: „Jak będziesz dobrym lekarzem to siebie i dziecko zawsze utrzymasz w każdym kraju”. To była prawda, ponieważ partnerów życiowych można mieć wielu, ale z rodzicami i dziećmi jest inaczej.

Jakie predyspozycje są najcenniejsze u lekarza?

Najważniejsza jest uczciwość. Istotna jest również duża wiedza oraz właściwa diagnostyka. W kierowanej przeze mnie placówce postawiłam przede wszystkim na dobrą diagnozę. Pacjent musi wiedzieć, czy problem z którym do nas przyszedł można zlikwidować, zaleczyć czy też nic nie da się z nim zrobić. W tym celu wykonujemy wiele wysokospecjalistycznych badań. Uważam, że pacjent ma prawo wiedzieć jakie są jego szanse na powrót do pełnego zdrowia.

Co uważa Pani za swoje największe osiągnięcie?

Byłam pierwszym lekarzem w Polsce zajmującym się mikrochirurgią oka, czyli wykorzystaniem mikroskopów w operacjach okulistycznych. Pierwsza wykonywałam operacje fakoemulsyfikacji i wirteoretialne. Byłam prekursorem plastyki tęczówki, polegającej na usunięciu wszystkich zmian w tęczówce i jej zszyciu. Wdrożyłam operacje zeza pod mikroskopem, gdyż wtedy można zastosować inne cięcia i inne szwy. Zainicjowałam również operacje laserowe wad wzroku, wszczepy w oczy fakijne, czyli bez usuwania soczewki ludzkiej. Jestem założycielką Sekcji Krajowej Chirurgii Katarakty i Chirurgii Refrakcyjnej. Byłam promotorką 49 doktoratów oraz 12 przewodów habilitacyjnych.

Co zmieniło się w ostatnich latach w metodach leczenia zaćmy?

Zmieniły się metody operacyjne, są inne metody soczewek. Dawniej były to modele produkowane przez profesora Światosława Fiodorowa. Dziś, jeśli chodzi o katarakty, nie robimy nic, nie tylko w narkozie ogólnej, ale również nie dajemy zastrzyków okołogałkowych. Robi się je w znieczuleniu kropelkowym i jednym zastrzyku dożylnym. Utarło się powiedzenie: „Zaćma operowana dzisiaj, jutro idzie do domu”. To duże udogodnienie dla pacjenta.

Jakie zasady obowiązują przy przeszczepie rogówek?
Rogówki do przeszczepów kupowane są z banku rogówek. Zawsze stawiam warunek, że rogówka z banku nie może mieć więcej niż sześć dni. Kiedyś nie mogły mieć więcej niż sześć godzin. Nie było takich możliwości leczenia, jak obecnie.

Co Pani czuła po przeprowadzeniu, jako pierwsza w Polsce, mikrochirurgicznej operacji oka?

Byłam tym zafascynowana i przejęta. Przedtem operowałam makrochirurgicznie. Pierwsze operacje w chirurgii, np. usunięcia zmętniałem soczewki, czyli katarakty, trwały dość długo, nawet do 40 minut. Mikrochirurgia dała zupełnie inny komfort operacyjny i lepszą efektywność. Pacjent nie musiał leżeć po tym zabiegu. Doszłam do takiej wprawy, że operowałam w ciągu sześciu minut usunięcie zaćmy techniką usunięcia całej soczewki.

Czy stosujecie w Klinice usuwanie zaćmy ultradźwiękami?

Tak, metoda ta znana jest już od 1976 r. i cały czas podlega udoskonalaniu. Obecnie pomocne w tej operacji są tzw. materiały wiskoelastyczne, które ochraniają śródbłonek rogówki. W ten sposób rogówka jest zabezpieczona i nie grożą jej żadne powikłania.

O jakich innych postępach w operacji zaćmy można jeszcze powiedzieć?

W tej chwili jest duży postęp w produkcji soczewek wewnątrzgałkowych. W placówce którą kieruję, obecnie wszczepiamy soczewki tzw. Multifokalne i akomodacyjne. Pacjent wypisywany jest z kliniki następnego dnia, gdyż widzi 5/5, a więc ma pełną ostrość wzroku. Przez około dwa tygodnie przystosowuje się do tego, że nie musi nosić okularów. Ponadto są już również wszepiane soczewki akomodacyjne, które na pewno są przyszłością w operacji zaćmy. Ich zaletą jest to, że wykorzystują możliwości akomodacyjne ludzkiego oka.

Czy użycie lasera było przełomem w leczeniu operacyjnym chorób
oczu?

Zdecydowanie tak. Posłużmy się przykładem. Przy usunięciu zaćmy i wszczepieniu soczewki wewnątrzgałkowej (by wszczepić soczewkę, tylna torba ludzkiej soczewki powinna być zachowana) używamy specjalnie przystosowanego lasera. Wykonujemy dziurkę w zmętniałem torebce tylnej. Pacjent od razu lepiej widzi. Inna cześć laserów jest wykorzystywana w usuwaniu zaćmy, zmętniałem soczewki, przez bardzo małe cięcie (niecałe 2 mm), ale musi być to zaćma miękka, występująca głównie u dzieci i młodzieży. U osób starszych laser wykorzystujemy przy operacjach chirurgii ciała szklistego i usuwaniu zmian rozrostowych, głównie u pacjentów chorujących na cukrzycę, która niestety jest najgorszym schorzeniem powodującym upośledzenie widzenia. Wiązka tego lasera odcina zrost, który powstaje w wyniku wylewów krwi do ciała szklistego. Metoda ta daje bardzo dobre efekty.

Redakcja portalu:
redakcja@zdrowiepolska.pl
Sprzedaż reklam:
temidaczasopisma@post.pl


Copyright C 2005 - 2007 Wydawnictwo Temida   |   Wykonanie